„Spokojnie, wyrośnie z tego” – to zdanie słyszy wielu rodziców, gdy zaczynają martwić się sposobem mówienia swojego dziecka.
I rzeczywiście: dziecko nie przychodzi na świat z umiejętnością prawidłowego wymawiania wszystkich głosek. Rozwój artykulacji trwa kilka lat. Niektóre głoski pojawiają się wcześniej, inne później, a po drodze dziecko może zastępować trudniejsze dźwięki łatwiejszymi.
Czy to jednak oznacza, że z każdej wady wymowy można po prostu wyrosnąć?
Nie.
Kluczowe jest rozróżnienie dwóch zupełnie różnych sytuacji: naturalnego rozwoju artykulacji oraz rzeczywistej wady wymowy.
Jeżeli trzylatek nie wymawia jeszcze głoski „r”, nie oznacza to automatycznie, że ma wadę wymowy. Jego układ nerwowy, narządy artykulacyjne i umiejętności ruchowe nadal dojrzewają. Dlatego dziecko może przez pewien czas zastępować trudniejszą głoskę taką, którą jest już w stanie prawidłowo wypowiedzieć. W logopedii mówimy wtedy o substytucji, czyli zastępowaniu jednej głoski inną. Przykładowo zanim pojawi się prawidłowe „r”, dziecko może zastępować je głoską „j”, a później „l”. Zanim opanuje głoski szumiące – sz, ż, cz, dż – może zastępować je głoskami łatwiejszymi. Jeżeli takie zmiany przebiegają zgodnie z rozwojem artykulacji, nie mówimy o „wyrastaniu z wady wymowy”.
To nie była wada, z której dziecko wyrosło. To był etap rozwoju mowy.
Nieprawidłowa realizacja głosek może przyjmować różne formy.
Może dojść do:
I właśnie to ostatnie rozróżnienie jest dla rodzica szczególnie ważne. Czym innym jest sytuacja, w której dziecko mówi „safa” zamiast „szafa”, ponieważ nie osiągnęło jeszcze etapu rozwoju pozwalającego mu prawidłowo wypowiedzieć „sz”. Czym innym jest natomiast sytuacja, kiedy próbuje wypowiedzieć tę głoskę, ale robi to w sposób nieprawidłowy – na przykład język wsuwa się między zęby.
Nie każda nieprawidłowo brzmiąca głoska jest więc tym samym problemem.
To jedna z rzeczy, o których bardzo chciałabym, aby wiedzieli rodzice. Głoski nie pojawiają się nagle, jak przysłowiowy królik z kapelusza. Przygotowanie do ich prawidłowej realizacji zaczyna się znacznie wcześniej. Ogromne znaczenie mają podstawowe funkcje wykonywane w obrębie jamy ustnej, m.in.: oddychanie, połykanie, gryzienie, żucie oraz pozycja spoczynkowa języka, warg i żuchwy. To właśnie podczas tych codziennych czynności dziecko przez pierwsze lata życia przygotowuje struktury i funkcje, które później wykorzysta podczas mówienia. Dlatego podczas diagnozy logopeda nie powinien patrzeć wyłącznie na to, jak brzmi dana głoska.
Znaczenie mogą mieć również budowa i sprawność narządów artykulacyjnych, funkcje słuchowe, wędzidełko języka, sposób oddychania, połykania i żucia, a także kinestezja oraz praksja oralna, czyli – mówiąc prościej – czucie własnych narządów mowy i umiejętność planowania ich ruchów.
I tutaj chcę dodać historię, która bardzo zapadła mi w pamięć. Podczas jednego z kursów dotyczących rozwoju osobistego poznałam osobę, która opowiadała, że przez ponad 20 lat sepleniła.
Dopiero kiedy usłyszała swój głos na nagraniu, zdała sobie sprawę z tego, jak brzmi jej wymowa. Było to dla niej na tyle nieprzyjemne doświadczenie, że zaczęła świadomie pracować nad sposobem mówienia i – jak sama opowiadała – udało jej się go poprawić.Ta historia pokazuje ważną rzecz.
Nie każda niewyraźna czy niedbała wymowa musi wynikać z ograniczenia strukturalnego lub funkcjonalnego.
Czasami na jakość mowy mogą wpływać utrwalone nawyki, mała świadomość pracy narządów artykulacyjnych czy po prostu niedbałość artykulacyjna. I nad takimi elementami rzeczywiście możemy pracować. Ale nie należy wyciągać z tego wniosku, że każdą wadę wymowy można samodzielnie „wyćwiczyć”. Jeżeli nieprawidłowa artykulacja wynika z ograniczeń strukturalnych, zaburzeń funkcjonalnych, niewłaściwego sposobu pracy języka czy innych trudności w obrębie narządu mowy, potrzebna jest diagnoza i odpowiednio dobrana terapia logopedyczna.
Nie każda brakująca głoska oznacza konieczność rozpoczęcia terapii. Jeżeli dziecko rozwija się zgodnie z typową kolejnością, jego sposób wymawiania głosek stopniowo się zmienia, a trudniejsze głoski są zastępowane łatwiejszymi, możemy mieć do czynienia z fizjologicznym etapem rozwoju artykulacji.
Warto wtedy obserwować nie tylko same głoski.
Zwróć uwagę, czy dziecko:
To właśnie kierunek zmian jest bardzo ważną informacją.
Są sytuacje, w których zamiast kolejnych miesięcy czekania lepiej sprawdzić, z czego wynika trudność. Konsultacji wymaga m.in. sytuacja, gdy dziecko oddycha przez usta, chrapie, nadmiernie się ślini, ma stale otwarte usta, unika gryzienia lub żucia twardszych produktów, wsuwa język między zęby albo jego wymowa przez dłuższy czas nie rozwija się zgodnie z oczekiwanym kierunkiem.
Warto również zwrócić uwagę na słuch. Jeżeli dziecko nie rozumie części wypowiedzi, często myli podobnie brzmiące słowa albo mamy inne wątpliwości dotyczące słyszenia, wymaga to odpowiedniej diagnostyki. Niepokojąca jest również deformacja głoski – czyli sytuacja, w której nie mamy typowego dla wieku zamiennika, ale głoska powstaje w nieprawidłowym miejscu lub przy użyciu niewłaściwego ruchu narządów artykulacyjnych.
Tutaj zachowałabym dużą ostrożność. Film pokazujący ćwiczenie języka czy sposób wywołania konkretnej głoski nie odpowie Ci na pytanie, dlaczego właśnie Twoje dziecko tej głoski nie wymawia. A przyczyny mogą być bardzo różne.
Dlatego przed rozpoczęciem ćwiczeń warto najpierw ocenić funkcje i możliwości dziecka. Celem terapii nie powinno być wyłącznie uzyskanie dźwięku, który „brzmi dobrze”. Ważne jest również to, w jaki sposób dziecko go tworzy i czy nie wykorzystuje przy tym nieprawidłowych kompensacji.
Jeśli miałabym zostawić Cię z jedną myślą po przeczytaniu tego artykułu, byłaby właśnie ta:
dziecko może jeszcze nie umieć wymawiać danej głoski i rozwijać się całkowicie prawidłowo.
To nie jest to samo co wada wymowy.
Dlatego zamiast pytać:
„Czy moje dziecko ma jeszcze czas?”
warto zapytać:
„Czy sposób, w jaki moje dziecko teraz mówi, jest prawidłowy dla jego wieku i etapu rozwoju?”
Bo czasami odpowiedzią rzeczywiście będzie:
„Tak. Obserwujemy i czekamy.”
Ale czasami warto sprawdzić przyczynę trudności, zamiast liczyć na to, że zniknie sama.
Przygotowałam bezpłatną mini-broszurę „Czy moje dziecko mówi prawidłowo?” dla rodziców dzieci w wieku 1–6 lat.
Znajdziesz w niej kalendarz rozwoju artykulacji, 7 sygnałów, które warto skonsultować z neurologopedą, oraz proste wskazówki dotyczące wspierania rozwoju artykulacji na co dzień.
Pozostań w Rozkwicie,
Ania 🌸
Komentarze